• sredniowiecze.wszystkoto.com
  • usługi informatyczne Pyrzyce
  • domy z bali

www.moje.ubezpieczenia-ac-oc.eu

Main Menu

  • Zaczęło się zwyczajnie
  • Słuszność
  • W końcu jednak
  • Zaczęło się wówczas
  • Po etapie Berlin
  • Prawdziwy smak szermierki
  • Czwarte miejsce
  • Uparł się zdać go
  • 1:0, 2:0, 3:1 dla Pawłowskiego.
  • Każdy start pozostawiał niedosyt
  • Epoka obrodziła
  • I nagle stop
  • Cóż z tego jednak
  • Tęsknił za rowerem
  • Współpraca, koleżeństwo
  • Mapa strony
  • telewizja n
  • kamery przemysłowe
  • oprogramowanie

Cóż z tego jednak

Cóż z tego jednak, skoro dni „uciekały jak spłoszone zające", a okres rekonwalescencji nadmiernie się wydłużał. Chodził o lasce, trudność sprawiało mu wejście na drugie piętro. Mimo to nie zrezygnował. W tajemnicy przed lekarzami przeprowadzał najpierw łatwe, a potem coraz trudniejsze ćwiczenia. Szło mu nawet nieźle, ale to przecież były tylko dziecinne igraszki w porównaniu z kilkusetkilogramowymi obciążeniami, jakie powinna wytrzymać noga trójskoczka nim nastąpi prawdziwy start. Bodajże na dwa tygodnie przed olimpiadą zaryzykował raz jeszcze. Sprawdził swe możliwości na mityngu w Rzymie. Noga jakoś wytrzymała, ale wynik - 15,80 m -j-nie dawał większych nadziei. Jak bowiem w ciągu kilkunastu dni poprawić, rezultat o przeszło metr? A jednak poprawił, wrócił z Tokio ze złotym medalem. W kraju witały go oklaski, ale ci sami ludzie, którzy bili brawo, krzywili twarz w ironicznym uśmieszku, gdy Szmidt zwierzał się, że jego marzeniem jest start na trzecich kolejnych igrzyskach. Krzepki staruszek... Te żarty potęgowały tylko upór. mistrza. Wierzył, że stać go na jeszcze jedno olimpijskie zwycięstwo, a może nawet i rekord świata.
| |
 
© www.moje.ubezpieczenia-ac-oc.eu tablice wyborcze | Ozdoby okolicznościowe | aranżacja wnętrz

valid xhtml valid css